Pierwsza liga i 48. derby legnicko-głogowskie…

Stały fragment gry (9) – Panorama Legnicka, 8 marca 2016

 Pierwsza liga i 48. derby legnicko-głogowskie…

Doczekaliśmy się, po zimowej przerwie wróciły rozgrywki pierwszej ligi. Inauguracja rundy wiosennej przypadła w Głogowie, gdzie tamtejszy Chrobry podejmował w 48. derby legnicką Miedź. Od strony marketingowej lepszego wejścia w rozgrywki nie było można sobie zaplanować. Po ciekawym meczu lepsi okazali się podopieczni trenera Ireneusza Mamrota, którzy wygrali 2:1. To już siódmy kolejny mecz, w którym piłkarze Miedzianki nie potrafią wygrać z lokalnym rywalem. Ostatnio taka sztuka udała się 10 maja 2008 r., kiedy to w spotkaniu o mistrzostwo III ligi, Miedzianka pokonała Chrobrego 2:0 po golach Marcina Garucha i Marcina Orłowskiego. Na pocieszenie kibicom i piłkarzom z Legnicy pozostaje korzystny bilans legnicko-głogowskiej rywalizacji: 18 zwycięstw Miedzi, 12 Chrobrego przy 18 remisach. Również bilans bramkowy przemawia na korzyść piłkarzy z Orła Białego: 57-43. Boję się jednak, aby hasło „Chrobry” nie zaczęło być dla legnickich piłkarzy kompleksem. Coś trzeba będzie z tym zrobić w następnym sezonie. Trzeba odpowiedzieć sobie szczerze, szanse na awans Miedzi do ekstraklasy są już tylko teoretyczno-iluzoryczne. Choć przed meczem w Głogowie byłem jednym z tych nielicznych niepoprawnych optymistów, którzy wierzyli w zapewnienia Tarasiewicza w możliwość awansu, po derbach stałem się realistą. Awans Miedziance odjechał jak przysłowiowy ZiŁ w zakończeniach filmów radzieckiej produkcji. Teraz należałoby grać dla kibiców, którzy od kilku sezonów oczekują w miarę udanej rundy wiosennej. Taka runda może być podwaliną pod owocny przyszły sezon. Może wreszcie nie trzeba będzie gruntownie przebudowywać kadry. Pytanie zasadnicze czy brak awansu nie spowoduje kolejnej roszady trenerskiej? Takiego prawdopodobieństwa niestety nie możemy wykluczyć, a wręcz należy wkalkulować. Najnowsza historia legnickiego klubu pokazała, że pojęcie „zarządzania przez zmianę” doskonale wpisuje się w misję Spółki. Liczba ośmiu trenerów, bez mała dziewięćdziesięciu piłkarzy w okresie pięciu lat rządów pana Andrzeja Dadełło robi wrażenie. Nie do końca pozytywne.

Przegrana Miedzi w derbach to nie tylko porażka piłkarzy, sztabu szkoleniowego i kibiców. To przede wszystkim porażka właściciela Miedzi. Przegrana jego wizji prowadzenia klubu, naprzeciw której stanęła stabilna misja i myśl, jaka przyświeca właśnie głogowskiemu klubowi. To nie przypadek, że trener Mamrot pracuje w Chrobrym od 2010 roku. Cierpliwość zarządzających głogowskim klubem, która zasługuje na pochwałę, przynosi efekty. Chrobry z umiejętnie wyselekcjonowanymi piłkarzami stał się solidną firmą z całkiem realnymi szansami sportowymi na awans.

Na zakończenie słowo o samej lidze. Zaplecze ekstraklasy, czyli drugi poziom rozgrywkowy zwany nie wiadomo, czemu pierwszą ligą, jest jednym z nieszczęść krajowego futbolu. Choć potrzebna, to przez wszystkich niekochana. Choć ewoluuje i kusi sponsorów, nadal pozostaje w cieniu ekstraklasy. Jednym z głównych problemów jest na pewno słaba frekwencja. Na mecze wicelidera w rundzie jesiennej przychodziło niespełna 4 500 widzów. W Legnicy wygląda to jeszcze gorzej. Średnia 1 600 osób na meczu, przy tak dobrze działającym marketingu i towarzyszących temu działaniach wizerunkowych, musi zastanawiać. Kolejnym dławiącym problemem jest niski poziom piłkarski. Nie przekonują mnie zachwyty komentatorów jednej z telewizyjnych stacji, że pierwsza liga rośnie nam w siłę. Jako naoczny świadek widzę duży regres piłkarskich umiejętności tych, którzy powinni budować nam atmosferę na stadionach. Co raz mniej uzdolnionej młodzieży, kosztem zagranicznej miernoty. Tym panie i panowie prezesi nie przyciągniecie kibiców na stadiony.

I jeszcze moje typy drużyn do awansu. Faworytem numer jeden jest bez wątpienia Arka Gdynia. Dobra praca trenera Grzegorza Nicińskiego oraz przemyślane wzmocnienia powinny przynieść oczekiwany efekt. O drugie premiowane miejsce powalczą na pewno Wisła Płock i bydgoski Zawisza. Jak pisałem wyżej, również Chrobry może włączyć się do walki o piłkarskie salony. Czego z całego serca życzę kibicom z Głogowa.

Maciej Matwiej

miedź
48. derby Chrobry Głogów – Miedź Legnica (fot. B.Hamanowicz)
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s